Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rowerem po Gdańsku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rowerem po Gdańsku. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 grudnia 2013

Rowerem na Krępiec, grupa BikeVege na Endomondo

Zawsze byłam ciekawa co jest dalej za gdańskimi Fortami w głąb lądu. A się okazuje, że ogródki działkowe, i całkiem nie taka zła asfaltówka na małe przejażdżki rowerem, wzdłuż trasy autobusu. Na pewno tam mniejsze spaliny niż wzdłuż Kartuskiej, lub w stronę morza przy Czołgu. Całkiem znośny teren na "bezmyślny" trening rowerem na co dzień. Psów mało, a jak szczekają to raczej te mieszkające na mijanych posesjach. Policję również mijałam, zatem teren raczej nie zapuszczony.

Trening udany, wiadomo jaka jest zima w tym roku...Można jeździć nawet "staruszkiem Holendrem" i za bardzo się go nie zdewastuje...

Pod koniec jednak zerwał się wiatr (chyba zapomniałam, że jadę na Pomorzu) i było trochę ciężej wrócić, do tego trochę mżyło i było ciemnawo już.
Jedyne co nie jest fajne w tej trasie, to na 9/10 kilometrze przejście przez tory na ul. Niwki - przeszłam nielegalnie, wydeptaną drogą...Ale następnym razem trzeba to inaczej rozwiązać - albo wcześniejszym wiaduktem, górą, albo wcześniej zrobić pętlę.

Na Endomondo można zobaczyć trasę KLIK
Dołączyłam do grupy BikeVege na Endomondo :) KLIK


A po powrocie pyszny szejk z passiflory i sezamu, oraz ciepły basmati (zamiast kaszy jaglanej i  dla odmiany od brązowego ryżu na co dzień) z daktylami i żurawiną na cykoriowych płatkach...Om, nom, nom....Pychusia :)